Biegacz maratoński na ciemnej drodze

Projekt Maraton - Dzień 1

Mniej więcej tydzień temu mój brat powiedział mi, że chce przeprowadzić wirtualny maraton pod koniec października. Oczywiście, nie pozwolę, żeby mi go zabrano i dołączył do projektu. Więc dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu spiąłem buty i wyruszyłem na trening.

Ponieważ to wszystko ma być wyzwaniem, stawiam sobie oczywiście za cel. Chciałbym przejechać te 42 kilometry w mniej niż 4 godziny. Odpowiada to tempu 5:41 minut na kilometr.

Ja i bieganie

Ale najpierw kilka informacji. Właściwie to zawsze chodziłem. Jako dziecko byłem w klubie lekkoatletycznym. Podczas gdy wszyscy startowali w triathlonie (w którym nie byłem zbyt dobry), ja zawsze bawiłem się lepiej w rajdach długodystansowych. Nic więc dziwnego, że widziałeś mnie później na biegunach ludowych i charytatywnych. Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce dawno temu. Dokładnie w 2016 roku.

Fitness w przygotowaniu do maratonu

Z tego roku, który naznaczony był kryzysem koronnym, przywożę ze sobą dużo fitnessów. Od lutego przejechałem na rowerze dobre 10500 kilometrów. Liczne wycieczki z ponad 200 km, po raz pierwszy 300 km w ciągu jednego dnia, a w Dirty Kanzelled również 200 km na trasie Gravelbike są prawdopodobnie wystarczającym dowodem na to, że Podstawowa wytrzymałość.

Maraton: Pierwszy trening

Więc na 3.9., zaledwie dwa miesiące przed planowanym maratonem, biegałem ponownie po raz pierwszy od dłuższego czasu. Wyposażony w mój Garmin Zdecydowałem się po prostu biegać po niego przez godzinę.

Nie zwracając uwagi na liczby, chciałem się dowiedzieć, jak szybko mogę obecnie biegać.

Po pierwszym szkoleniu muszę powiedzieć, że jestem stosunkowo zadowolony. Średnio biegałem z prędkością 5:21 min na kilometr, szybciej niż planowano w maratonie. To znaczy, że udało mi się przejechać 12 kilometrów w trochę więcej niż godzinę. Ale co najważniejsze, byłem wolny od bólu i bardzo równomiernie rozłożony.

Krzywa tętna w treningu maratonowym
średnio 168 uderzeń, maksymalnie 185

Mój Tętno wynosiła średnio 168 uderzeń na minutę. Biorąc pod uwagę moje doświadczenie rowerowe, jestem 10-15 uderzeń poniżej mojego progu. Nagrałem to za pomocą Forerunner'a 935 i zintegrowanego czujnika tętna na nadgarstku. Zegarka służy mi również do jazdy po żwirze i rowerach górskich i zawsze byłem z niego bardzo zadowolony.

Ślady pierwszej jednostki

Oczywiście pierwsza sesja szkoleniowa nie minęła mnie bez pozostawienia śladu. Jazda na rowerze i bieganie różnią się zasadniczo kolejnością ruchów, a mięśnie nóg są poddawane różnym wyzwaniom. Zwłaszcza w przypadku roweru szosowego, długie jednostki wykonuje się bardzo spokojnie i z bardzo okrągłą sekwencją ruchów. Jest to dość proste na złączach.

Bieganie jest inne. Podobnie jak niepraktyczny jest proces ruchowy, często jest on raczej nieokrągły. Jest to nie tylko męczące, ale również bardzo obciąża kolana, kostki i uda. Więc nie mogę zaprzeczyć, że kilka razy wieczorem uszczypnęło mi udo, kolano czy łydkę.

prognoza szkoleniowa

W nadchodzących tygodniach moim celem będzie przede wszystkim przyzwyczajenie mojego ciała do zauważalnie innego szczepu. Oznacza to, że będę zostawiał swój rower co najmniej dwa razy w tygodniu i zaczynam zbierać kilometry na piechotę. Kiedy stawy, mięśnie i ścięgna przyzwyczai się do ruchu, bardziej konkretne jednostki zapewnią, że osiągam swój cel.

Podsumowując, jestem dziś bardzo pewny, że mogę osiągnąć swój cel. Ponieważ na pewno będę zwalniać przez długi czas trwania wirtualnego maratonu, dobrze jest wiedzieć, że mogę wystartować trochę szybciej niż trzeba i w ten sposób stworzyć dla siebie poduszkę czasową.

Jeśli kiedykolwiek wcześniej biegałeś w maratonie, to zostaw mi kilka wskazówek dotyczących treningu i "dnia wyścigu" w komentarzach.

Podziel się tym artykułem

Udział w !trpst#/trp-gettext>
Udział w !trpst#/trp-gettext>
Udział w !trpst#/trp-gettext>
Udział w !trpst#/trp-gettext>
Udział w !trpst#/trp-gettext>
Udział w !trpst#/trp-gettext>
Udział w !trpst#/trp-gettext>

2 komentarze do wpisu „Projekt Marathon – Tag 1”

  1. Hallo Moritz, sehr interessant Sein Vorhaben. Das hat mich sofort an meinem ersten Marathon ( März diesen Jahres) erinnert. Ich bin auch leidenschaftlicher Rennradfahrer… laufe erst seit 2 1/2 Jahren. Ich könnte mir nie vorstellen, wie man einen Marathon durchhalten kann. Aber genau das war mein Ansporn- einmal im Leben einen Marathon zu laufen. Ich könnte jetzt glaube ich meine ganzen Erinnerungen runterschreiben, aber das sprengt den Rahmen. Meine Tipps… Die Werte/ Daten aus deinem ersten Lauf sollten erst einmal einmalig sein. Für Deine Genugtuung, solche Zeiten laufen zu können, OK. Aber nun einem festen Trainingsplan folgen. Im Internet kannst Du gute Pläne finden, welche Du auf Deine Zeiten und Konditionen anpassen kannst. 8 Wochen Vorbereitungszeit ist sportlich. Die meisten Trainingspläne liegen bei 16 Wochen. Ich hatte meinen Trainingsplan (Rennradbedingt) auch auf 12 Wochen gekürzt. Dann kam Corona… habe dann meine Finallauf noch einmal vorgezogen. In Woche 10 bin ich gelaufen- auch ganz alleine. Am Anfang habe ich an meinen Trainingsfreien Lauftagen noch Radenzeiten eingeschoben. Das funktioniert nicht. Du benötigst die Ruhephasen. Unterschätze auch nicht die langsamen langen Dauerläufe, die benötigst Du um Deinen Puls zu beherrschen. Ich denke, es ist auch nicht ratsam, zu Beginn Seines Finallaufs Zeit „rauszulaufen“. Du musst gerade am Anfang, Deinen Puls im guten Rahmen halten. Du brauchst die Kraft auf die letzten Kilometer. Glaube es mir. Also- Trainingsplan erstellen und daran halten. Als nächstes suchst Du Dir Trainingsstrecken, welche Du später zum Finallauf zusammenfüst, also Deine Finalstrecke. So läufst Du später gedanklich in Abschnitten, das hilft bei der langen Strecke. Beginne rechtzeitig Deine Verpflegung zu testen. Was verträgst Du, was nicht. Übe auch beim Frühstück. Für Deinen Tag des Finallaufs darf es keine Spielereien mit Verpflegung und Getränken geben. Nichts ist schlimmer als Bauchweh zu bekommen… Lerne Deinen Körper für diese Ausnahmesituation kennen. Orientiere Dich nicht an Deinen Laufpartner. Lauf Dein Rennen, Dein Tempo. Aber Du scheinst Dein Körper zu kennen, bist auch auf Langstrecken beim Rennradfahren trainiert. Ich auch. Aber der Marathon war eine völlig neue Anstrengung. Vor allem Mental. Für den Finallauf noch einen Hinweis. Pläne Deine Pausen wo Du trinken kannst, auch Toilette ist wichtig. Wo oder wer füllt Dir Deinen Verpflegungsgürtel auf… Lauf keine Runden, such Dir eine schöne lange Strecke… und denke an Deinen Puls!! LG Maik und viel Erfolg… Gedanklich bin ich jetzt schon voll bei Dir dabei (im Übrigen habe ich mir ein Ziel gesetzt, den Marathon mit einem Pace von unter 6 zu laufen… Ziel erreicht… 5:58 Pace und Gesamtzeit 4:11 Stunden- war zufrieden)

    Odpowiedz
    • Cześć Maik,

      Vielen Dank für deine Anregungen. Als Radfahrer weiß man ja gerade die langen und langsamen Trainingseinheiten im GA1-Bereich zu schätzen. Von daher, werde ich gerade das immer mehr integrieren. Gerade auf Ernährung, Trainings- und Streckenplanung möchte ich der nächsten Zeit auch nochmal eingehen. das von dir angesprochene Bauchschmerzproblem hab ich dieses Jahr bei über 30 Grad auf meiner 300 Kilometer-Tour erst erlebt. Da konnte ich dann für einige Stunden weder essen noch richtig trinken und bin geradewegs in den Hungerast…

      Die Eingewöhnung läuft bisher ganz gut, kontrollierter Puls und weniger Muskelkater. Aber mehr dazu in meinem nächsten Beitrag.

      LG Moritz

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dodano do koszyka.
0 produktów - 0,00 

Newsletter

Informacje o świetnych ofertach, nowych produktach i wpisach na blogu .